Professional

Dzień z życia transportu bez spedytora. Czy to w ogóle możliwe?

Czy praca spedytora może być w jakikolwiek sposób z nami powiązana? Czy nasza codzienność jest uzależniona od osób, których zadaniem jest organizacja transportu przedmiotów? Czy rzeczywiście dzień bez spedytorów byłby dniem straconym dla ludzkości? Odpowiedz sobie sam zastanawiając się skąd wzięły się wszystkie przedmioty wokół Ciebie…

Ah, gdyby tak być spedytorem…

Biorąc do ręki kubek albo dzwoniąc do kogoś – wszędzie korzystamy ze sprzętów, które ktoś musiał przewieźć z punktu A do punktu B. Jest ich wielu, począwszy od producenta, przez kurierów, a na listonoszu kończąc. Droga może być różna, jednak za każdą z nich stoi jeden człowiek – spedytor. To osoba, która dba o to, by Twój telefon czy kubek dotarł do Ciebie bezpiecznie, cało i zgodnie z prawem. Wyobraźmy więc sobie, że czuwamy nad całym procesem transportowym. Jak wtedy wyglądałby nasz dzień?

6:30.

Wstaję, przecieram oczy i zaczynam dzień. Poranna toaleta, śniadanie i można ruszać. W zależności od tego, jak zatłoczonym miastem się poruszam, tak szybko dotrę do pracy. Przyjmijmy, że dojazd do pracy zajmie mi około pół godziny, więc o 7:30 wyruszam z domu.

8:00

Włączam komputer i od razu bomba! Nie uciekam, bo to stos maili, których odczytanie (o ile nie mam w zanadrzu czegoś bardziej pilnego – często mam) zajmuje mi średnio jakąś godzinę (włączając w to poranną kawę, rzecz jasna).



9:00

Właściwa część pracy się zaczyna. Najbliższe godziny spędzam na sprawdzeniu giełdy transportowej oraz statusu załadunków z dnia poprzedniego. Monitoruję także aktualną sytuację. Wszystko dzieje się jednak bardzo szybko, więc w międzyczasie odbieram kilka telefonów od zniecierpliwionych kontrahentów, klientów, dostawców et cetera

11:30

Jestem już po wielu rozmowach, gaszeniu pożarów itp. Teraz przygotowuję aktualną wycenę dla kilku kolejnych klientów. Muszę pamiętać, by znaleźć chwilę na sprawdzenie, czy wszystkie auta zostały rozładowane. Monitorowanie zadań bieżących jest równie ważne jak planowanie przyszłych transportów, dbanie o klienta aktualnego i pozyskiwanie nowego.

14:00

W końcu sprawdzam co z autami. Około tej godziny orientuję się, że nic dziś jeszcze nie zjadłem. Robię więc sobie obowiązkową przerwę na lunch. Jeśli jakiś pracownik nie otrzymuje tego rodzaju przerwy jest przemęczony, gorzej wykonuje swoje obowiązki a firma na tym traci. Jeśli Twój szef tego nie rozumie, zmień go! Do szesnastej jest jeszcze trochę czasu, choć do zrobienia ciągle mnóstwo. Najważniejsze jest dbanie o terminowość. Do tego wprowadzanie danych do systemu, które kończę około 16:00. Co by nie mówić, praca spedytora jest dynamiczna i co dzień dzieje się coś innego. Nie można się nudzić!

Zdając sobie sprawę, jak wiele robi spedytor na co dzień dla każdego z nas, nie można nie zauważyć, że dzień z życia transportu międzynarodowego bez tego typu osób byłby dramatycznym dniem końca ludzkości. Dlatego warto doceniać ich pracę, a przy tym samemu spróbować sił, by wypłynąć na szerokie wody i robić coś, co jest po prostu fajne.

Więcej na temat zarobków spedytora: http://cargoschool.pl/2018/11/26/zarobki-spedytora/
Więcej na temat przyszłości zawodu spedytora: http://cargoschool.pl/2018/11/19/zawod-przyszlosci-spedytor/

Author


Avatar